Na koniec praktyczna uwaga dotycząca gości na noc. Gdy w małym mieszkaniu pojawia się ktoś z walizką, a ty masz tylko wersalkę, każdy centymetr ma znaczenie. W moim kąciku kawowym udało się zmieścić wąski regał na książki, który jednocześnie służy jako stolik nocny. Na górnej półce stoi czajnik i kubki, a w niższych szufladach leżą zapasowe ręczniki. To rozwiązanie pozwoliło mi uniknąć kupowania osobnej szafki, a przy okazji sprawiło, że kącik kawowy w domu stał się sercem mieszkania. Tu piję pierwszą kawę, tu czytam gazetę, a wieczorem goście mają wszystko pod ręką. I choć na początku bałam się, że to zbytnia fanaberia, dziś nie wyobrażam sobie poranka bez tego miejsca.
Kiedy zaczynałam szukać, myślałam też o kanapie z funkcją spania, bo w salonie często nocują znajomi. Ale po obejrzeniu kilku modeli stwierdziłam, że kanapa z funkcją spania to kompromis, który nie do końca mi odpowiada.

